Polacy w "Dakarze": 1987-2009

011987

Pierwszy start Polaków w "Dakarze" był już tak dawno, że niewiele zachowało się o nim informacji. Prawdopodobnie był to rok 1987, w którym udział wziął specjalnie zmodyfikowany pod kierunkiem inżyniera Tadeusza Barbackiego Jelcz S 442 4x4. Dziewięciotonowy pojazd napędzany był 250-konnym silnikiem wysokoprężnym i rozwijał prędkość 140 km/h. W ciężarówce zamontowano wytrzymałe mosty Steyra, które miały jej pomóc w przeprawie przez pustynię. Niestety Jelcz nie zdołał ukończyć rajdu i nie został sklasyfikowany.

1988

Rok później w rajdzie wystartowały pod biało-czerwoną flagą aż trzy pojazdy ciężarowe - udoskonalony Jelcz oraz dwa przebudowane Stary 266. W Jelczu wzmocniono dodatkowo mosty i podniesiono moc silnika do 400 koni mechanicznych. Niestety i tym razem ciężarówka nie dotarła do mety. Dakar ujrzały za to obie załogi Starów (Jerzy Mazur z Julianem Obrockim oraz Tomasz Sikora z Jerzym Frankiem), które jednak nie zostały sklasyfikowane z powodu przekroczenia limitu czasu. Ich pojazdy napędzane były silnikami o mocy 140 i 170 KM, a prędkość maksymalną, którą rozwijały, wynosiła 110 km/h.

1990

W roku 1990 w rajdzie po raz pierwszy wziął udział polski samochód osobowy - był nim Land Rover 110 kierowany przez Andrzeja Kopera. Niestety i tym razem Polacy zostają zdyskwalifikowani.

2000

Na kolejny start naszych reprezentantów w rajdzie czekaliśmy aż 10 lat. W roku 2000 po raz pierwszy w szranki z najlepszymi stanęli motocykliści Orlen Teamu - Marek Dąbrowski i Jacek Czachor (Yamaha WR400), obok których w zawodach wzięli również udział zawodnicy KM "Cross" z Lublina: Dariusz Piątek i Piotr Więckowski (KTM 660). Oprócz Piątka wszyscy dotarli do mety: na miejscu 46. - Czachor, 52 - Dąbrowski, a 58 - Więckowski.

2001

Rok później niemal w ostatnim momencie na start w rajdzie zdecydowali się renomowani zawodnicy: Andrzej Dziurka i Maciej Stańco, którzy swoją Toyotą Land Cruiser stanęli na starcie u boku Kleinschmidt, Schlessera i Masuoki. Pomimo braku doświadczenia w ściganiu się po pustyni samochodem terenowym, Polacy okazali się pojętnymi uczniami i ostatecznie dotarli do mety na 35. miejscu, wyprzedzając m.in. słynnego Jacky'ego Ickxa.

W tym roku ponownie w rajdzie wystąpili Marek Dąbrowski i Jacek Czachor, którym towarzyszył ponadto utytułowany Wojciech Rencz - drużynowy mistrz świata w motocyklowych rajdach enduro i wielokrotny mistrz Polski w enduro. Niestety Dąbrowski i Rencz z powodu odniesionych kontuzji nie ukończyli zawodów, a jako jedyny sklasyfikowany został Czachor - na miejscu 24.

2002

Na kolejnej edycji rajdu Polskę reprezentowały dwie załogi samochodowe oraz para motocyklistów. Toyotą Land Cruiser ścigali się Łukasz Komornicki i Rafał Marton, ale pomimo niezłej postawy - w wyniku awarii turbosprężarki - zmuszeni byli wycofać się z rajdu po 11 dniach walki. Pomimo dużych problemów metę w Dakarze ujrzała za to druga z polskich załóg, również startująca Toyotą, Martyna Wojciechowska i Jarosław Kazberuk, którą sklasyfikowano na 44. miejscu.

Z roku na rok coraz lepsze rezultaty odnotowywali za to nasi motocykliści - Czachor wywalczył 20. lokatę, a "oczko" niżej uplasował się Dąbrowski.

2003

W jubileuszowej, 25. edycji rajdu znów wystartowały dwa polskie samochody oraz dwa motocykle, ale tym razem towarzyszyła im również ciężarówka.

Po raz kolejny na starcie, ale tym razem w kabinie Mitsubishi Pajero, stanęli Łukasz Komornicki i Rafał Marton, którzy poszerzyli skład osobowy Orlen Teamu. Polacy niestety znów mają pecha - z powodu awarii muszą wycofać się w połowie rajdu. Do mety dociera, ale już poza klasyfikacją, Maciej Majchrzak i Maciej Dominiak z Autotrapera, którym w trakcie rajdu psuje się ich Jeep Grand Cherokee. Na 16. miejscu w klasyfikacji ciężarówek rajd kończy Unimog wspierający zawodników Orlen Teamu, którym podróżują Niemiec Klaus Bauerle oraz Jarosław Kazberuk. Do góry w klasyfikacji znów pną się nasi motocykliści - Marek Dąbrowski prezentuje światową klasę i załapuje się do czołowej dziesiątki (miejsce 9.); niewiele gorzej radzi sobie Jacek Czachor, który kończy rajd na 13. pozycji.

2004

W roku 2004 na rajd ponownie wybrał się Orlen Team, w swym standardowym składzie: samochód, ciężarówka serwisowa i para motocykli. Komornicki z Martonem po bardzo udanym sezonie, w którym zajęli piąte miejsce w Pucharze Świata FIA (a na rajdzie Orientu wywalczyli wyśmienitą drugą lokatę), zamierzali na "Dakarze" udowodnić swoją klasę, co im się w pełni udało! Pomimo kłopotów technicznych Polacy wywalczyli niesamowitą, 14. lokatę, pokonując m.in. takich tuzów jak Jutta Kleinschmidt czy Colin McRae! Świetny wynik odnotował też Jacek Czachor, dojeżdżając do mety na 10. pozycji. W tym roku z powodu kontuzji w zawodach nie mógł wziąć udziału Marek Dąbrowski, którego zastąpił młody Łukasz Kędzierski. Choć był debiutantem, zajął dobrą, 38. lokatę, a za swoją honorową postawę na trasie rajdu otrzymał nagrodę "Fair Play". Do mety rajdu dociera również polski Unimog kierowany przez Grzegorza Barana, który wielokrotnie ratował naszych reprezentantów z opresji.

2005

W 27. edycji rajdu z Barcelony do Dakaru Komornicki z Martonem niestety nie mieli okazji zawalczyć o wymarzoną, pierwszą "dziesiątkę". Ich miejsce w składzie orlenowskiego Pajero zajęli Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin, którzy niestety przez cały rajd zmagali się z licznymi kłopotami technicznymi. "Hołek" z niezłej strony zaprezentował się dopiero pod koniec rajdu; jeden z etapów ukończył nawet na 8. miejscu, wyprzedzając m.in. Juttę Kleinschmidt i Ari Vatanena. Ostatecznie zajął jednak dopiero 60. miejsce. Dąbrowski z Czachorem ponownie nie zawiedli, zajmując 11 i 12. lokatę - tuż za motocyklistami z teamów fabrycznych.

2006

W edycji 2006 Polskę ponownie reprezentował Krzysztof Hołowczyc, który tym razem usiadł się za kierownicą Nissana Pick-upa. Polak nieźle prezentował się na pierwszych etapach rajdu, które swą specyfiką bardzo odpowiadały kierowcom z "WuRCową" przeszłością. Orlenowski Pick-up szybko jednak zaczął niedomagać i już na czwartym etapie pożegnał się z rajdem. Honoru Polaków do końca bronił jedynie Jacek Czachor, który dotarł do mety na 14. pozycji. Wcześniej z rajdu wycofał się kontuzjowany Marek Dąbrowski.

2007

W roku 2007 na starcie rajdu aż zaroiło się od pojazdów z biało-czerwonymi flagami. Polskę reprezentowały trzy załogi samochodowe, duet "ciężarowców" oraz trzej motocykliści. Do mety jednak dotarło ostatecznie tylko czterech zawodników.

Jedynym samochodem, któremu dane było wjechać na rampę w Dakarze, był Land Rover Alberta Gryszczuka i Jarosława Kazberuka, jadących w barwach Diverse Extreme TVN Turbo Team. Polacy zgodę na start otrzymali niemal w ostatnim momencie i ich rajdówka nie była w pełni przygotowana, ale ukończyła jednak wszystkie etapy i dotarła do mety na 95. pozycji. Jadący bliźniaczym autem Robert i Ernest Góreccy w połowie zawodów musieli wycofać się z powodu poważnego zapalenia płuc kierowcy. Do Dakaru nie dotarł również Krzysztof Hołowczyc, ponownie jadący Nissanem w barwach OrlenTeamu. Polak parokrotnie - mimo problemów z autem - osiągał dobre rezultaty (m.in. siódme miejsca na etapach: 7 i 12 oraz dziesiąta lokata na etapie 6), ale musiał zrezygnować z dalszej jazdy po groźnym rolowaniu, które spotkało go na 13. (sic!) etapie. Awaria skrzyni biegów wykluczyła również z zawodów ciężarowego Unimoga, prowadzonego przez Grzegorza Barana, a pilotowanego przez Rafała Martona.

Jak zwykle nie zawiedli motocykliści - Jacek Czachor dwukrotnie na oesach zajmował czasy w pierwszej trójce, wyprzedzając wielu utytułowanych kierowców fabrycznych. Ostatecznie zajął miejsce 10., powtarzając swój sukces z 2004 roku. Na mecie zameldował się również Marek Dąbrowski, który wywalczył 24. pozycję. Sztuka ta nie udała się Jarosławowi Cisakowi, który w połowie rajdu musiał poddać się z powodu kontuzji rękki.

2009

Najlepszy Dakar w historii startów Polaków. Zaczęło się dobrze (2. miejsce Czachora na OS1, 9. Hołowczyca), a skończyło się jeszcze lepiej – kapitalnym, 5. miejscem „Hołka” w klasie samochodów i 3. lokatą Sonika wśród kierowców quadów. Do mety z powodu awarii nie dotarły ciężarówka załogi Grzegorz Baran – Iza Szwagrzyk – Grzegorz Simon oraz Tomcat Aleksandra Sachanbińskiego i Arka Rabiegi. Kontuzja nie pozwoliła również ukończyć rajdu Markowi Dąbrowskiemu. Wspaniale spisali się za to nasi pozostali motocykliści: rajdowy debiutant, Jakub Przygoński, był 11., rajdowy weteran Jacek Czachor był 20., a startujący w barwach Honda Europe Krzysztof Jarmuż – 22. „Hołek” przez cały rajd jechał równo i w miarę szczęśliwie, choć nie omijały go kłopoty (na OS5 zawiódł go podnośnik, a na OS10 urwał wał napędowy). Doskonałą jazdę przypieczętował 2. czasem na przedostatnim odcinku specjalnym, a jego 5. lokatę zapewne długo nie  poprawi żaden Polak (no chyba że zrobi to sam Hołowczyc…).

Objawieniem rajdu w polskiej ekipie był Rafał Sonik – zawodnik doświadczony, ale prawie zupełnie nieznany kibicom niezainteresowanym sportem ATV. Choć jego quad budził uśmiech politowania na twarzy Josefa Machacka, krakowianin dowiózł swoją Yamahę do mety, wyprzedzając wielu renomowanych rywali. W nagrodę stanął na Dakarowym podium!

text: Arek Kwiecień

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz




Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej, czym są cookies i jak je usunąć, zobacz naszą POLITYKĘ PRYWATNOŚCI.

Akceptuję cookies na tej stronie

Polityka cookies