Komentarze po etapie III

Marc Coma (miejsce na etapie: 1, klas. gen.: 1)
Po wczorajszych problemach, wystartowałem dziś mocno skoncentrowany, ponieważ wielu kierowców jechało przede mną i  mocno kurzyło. Ale mogłem utrzymywać własne tempo. To był szybki odcinek  z kilkoma technicznymi fragmentami. Całkiem skomplikowany. Jedno jest pewne: motocykle dostają tu mocno w kość, a najbardziej cierpią opony. Każdy ma własną strategię, ale myślę, że moja jest całkiem niezła.

David Frétigné (miejsce na etapie: 7, klas. gen.: 2)
Dziś znów było bardzo szybko. To był już trzeci szybki etap i staram się robić swoje. Jadę swoim tempem mój własny rajd. Nie oszczędzam motocykla, ale staram się być ostrożny i uważać dokładnie na wszystko wokół mnie. Moja mała 450-tka sprawuje się jednak wyśmienicie.

Jacek Czachor (miejsce na etapie: 11, klas. gen.: 4)
Cieszę się, że utrzymałem się w pierwszej piątce. Dalej może być ciężej, gdyż obudzili się zawodnicy fabryczni. Dziś mogłem pojechać  trochę lepiej, na początku, miałem jednak straty i wypadłem z grupy. Potem zrobiły się przetasowania,  dzięki czemu awansowałem z 15. miejsca. Da się jednak odczuć, że odstaję od  zawodników fabrycznych. Muszę jechać bardzo spokojnie. Przez ostatni okres nie mogłem ćwiczyć z powodu kontuzji ręki, teraz to wychodzi. Trzeba tu jechać swoim  tempem, nie przejmować się aktualną pozycją.

Jakub Przygoński (miejsce na etapie: 21, klas. gen.: 14)
Przed tym etapem wszyscy bali się, co będzie z tylną oponą,  czy się nie spali. Cyril Despres wybrał mus i go spalił. Marc Coma wybrał dętkę  i wygrał. Ja jechałem na musie, bo wydawało mi się, że będzie lepiej. Bałem się, żeby go nie spalić i przez to jechałem bardziej spokojnie. Najważniejsze, że  dojechałem. To był bardzo długi odcinek, podobał mi się. Końcówka była bardzo szybka. Ostatnie 150 km jechałem wszystko, co mój motocykl potrafi.

Cyril Despres (miejsce na etapie: 47, klas. gen.: 21)
Odkąd przebiłem oponę, przestałem ufać dętkom i dziś rano założyłem koło wypełnione musem. Po 200 kilometrach znów jechałem na kapciu! Jest ciężko, skoro nie mogę używać ani dętki, ani musu. Marc Coma jedzie wyśmienicie. Dzisiaj znów straciłem mnóstwo czasu. Nie widzę rozwiązania dla mojego problemu. Nie widzę przyszłości: za mną trzy ciężkie dni.  Po prostu nie mogę w to uwierzyć! Dziś nie jestem pewien, czy jestem wystarczająco przygotowany od strony technicznej, by wygrać Dakar.
Na tankowaniu zdecydowałem się zaczekać na Alaina Duclos, który pożyczył mi swoje koło. Od tego momentu mogłem przejechać ostatnie 150 kilometrów na pełnym gazie. To tylko 150 km z dotychczasowych 2000, ale była to czysta przyjemność. Nareszcie!

Marek Dąbrowski (miejsce na etapie: 90, klas. gen.: 52)
Przy dużej prędkości uderzyłem kołem w kamień. Bardzo to  odczułem, boli mnie teraz bark. Musiałem znacznie zwolnić, ale jestem na mecie.  Jutro na pewno będzie spokojnie.

Nasser Al-Attiyah (miejsce na etapie: 1, klas. gen.: 2)
Dzisiaj musiałem zaatakować. Wczoraj straciłem mnóstwo czasu, dlatego dziś mocno nacisnąłem na odcinku specjalnym. Jechałem szybko, wyprzedziłem Terranovę, Millera... I w końcu na 80 km przed metą, podczas wymijania zawieruszonego motocyklisty, który nieoczekiwanie zajechał mi drogę, przebiłem oponę. Straciliśmy około 3 minuty na jej wymianę, ale potem jechaliśmy szybciej niż kiedykolwiek.
Teraz wiem, że Carlos i ja - gramy w to samo. Jutro on wystartuje tuż za mną i jestem pewien, że będzie wywierał na mnie dużą presję.

Carlos Sainz (miejsce na etapie: 2, klas. gen.: 1)
Wygrywając wczorajszy etap, dziś musieliśmy wystartować jako pierwsi, co nie było łatwe. A dzisiejsza trasa była bardziej skomplikowana i wymagająca niż w poprzedni dwa dni.  Z krętymi odcinkami, środkowy fragment dzisiejszego oesu był o wiele bardziej interesujący niż wcześniejsze etapy. Po bokach trasy leżały skały, staraliśmy się je omijać, aby nie przebić opony.

Giniel De Villiers (miejsce na etapie: 4, klas. gen.: 3)
To był bardzo miły etap. Nie brakowało na nim krętych sekcji i dlatego wydaje mi się on bardziej interesujący od dwóch poprzednich. Był bardzo szybki na początku, a także na samym końcu, więc nie mieliśmy zbyt wielu okazji do zwiększenia przewagi. Staraliśmy się po prostu jechać czysto, omijając głazy, które gęsto leżały na drodze. Teraz musimy naciskać na kierowców Mitsubishi. Jak na razie nie mieliśmy większych problemów, mam nadzieję, ze nadal tak będzie i zobaczymy, co się stanie.

Stéphane Peterhansel (miejsce na etapie: 5, klas. gen.: 4)
To był szybki etap. Mocno staraliśmy się, aby nie stracić z oczu prowadzącego auta. Powolutku jednak traciliśmy do niego dystans. Aż od pewnego momentu był już tylko kurz i bez przewodnika trudno było w ogóle jechać. Etap skończyliśmy więc z opóźnieniem. Mam nadzieję, że dalej czekają nas bardziej techniczne drogi i przeszkody, ponieważ tam dopiero będziemy mogli pokazać, na co nas stać. Auto jedzie dobrze, ma dobre osiągi. Teraz potrzebujemy większych wybojów, gdzie będziemy mogli skorzystać z jego doskonałego zawieszenia i świetnego rozłożenia mas.

Krzysztof Hołowczyc (miejsce na etapie: 11, klas. gen.: 8)
Frustracja ogromna, bo na wysokości 1700 m mieliśmy  wrażenie  takie, jakby popsuł się nasz silnik. Mieliśmy bardzo niską temperaturą silnika. Na prostej, gdzie powinniśmy jechać 180 km/h, jechaliśmy 150. Byliśmy  sfrustrowani, gdy rywale dysponujący silnikami Diesla jechali koło nas niczym koło tramwaju. Ale taki jest sport. Musimy to wytrzymać. Najważniejsze, że nie popełniliśmy żadnego błędu. Jedziemy dalej.

Luc Alphand (miejsce na etapie: 15, klas. gen.: 10)
Mieliśmy wyciek paliwa i musieliśmy się zatrzymać, wyjąć wszystko z bagażnika, aby znaleźć, gdzie jest problem. Reszta poszła nam dziś dobrze, ale naprawa nieszczelnego układu paliwowego zabrała nam ponad 30 minut, co było bardzo frustrujące.

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież



Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej, czym są cookies i jak je usunąć, zobacz naszą POLITYKĘ PRYWATNOŚCI.

Akceptuję cookies na tej stronie

Polityka cookies