Z życia fotoreportera, czyli Dakar od kuchni wg Sebastiana Ciuły - cz. 2
czwartek, 16 stycznia 2014 08:42   
W końcu jesteśmy w Chile:) Po tygodniu spędzonym w Argentynie w poniedziałek dotarliśmy do Calamy. W Argentynie byłem na kilku osach i podpatrywalem zmagania kierowców, trasy były zupełnie inne od tych, które widziałem w telewizji. Większość  przypominała mi odcinki WRC: piękne i długie szutrowe drogi, ale ani śladu pustyni:) W wielu momentach miałem wrażenie, że jestem na zupełnie innym rajdzie, a przecież w TV wszystko było takie kolorowe i piękne!

ZOBACZ TAKŻE: Z życia fotoreportera, czyli Dakar od kuchni wg Sebastiana Ciuły (1)

I tak dzień po dniu jeździmy albo naszą prasowka, albo camperem jednego z polskich zawodników. Przyjezdżamy na camp, jemy, myjemy się, idziemy spać i tak w kółko. Będąc tutaj, mam wrażenie, że Dakar to takie wielkie coś, które ciągle nie ma czasu i na nikogo nie poczeka. Obserwując zawodników i teamy, widzę, że dla większości zwycięstwem jest samo osiągnięcie mety Dakaru, co zresztą wcale nie jest takie proste i oczywiste.

Chcę jeszcze opowiedzieć o argentyńskich kibicach... Jadąc z Dakarem przez Argentynę, widziałem setki kibiców, którzy zawodników i w ogóle uczestników rajdu traktowali jak bohaterów. Kojarzyło mi się to z przyjazdem papieża do Polski, wtedy było bardzo podobnie. Natomiast w Chile jak na razie widziałem kilku kibiców i zero entuzjazmu. Jaki kraj taki Dakar.

Jesteśmy za połową rajdu, a nie ma z nami bardzo wielu zawodników, co zresztą nie jest niczym dziwnym na Dakarze. Ogólnie moje widzenie tego rajdu bardzo się zmieniło i odczarowałem sobie wiele rzeczy. Za chwilę jedziemy na słynną wydmę obok miasta Iquique, która podobno jest bardzo fajna i w ogóle cudowna, więc jadę to zobaczyć na własne oczy:)

text i foto: Sebastian Ciuła / Unitest Rally Team
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież



Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej, czym są cookies i jak je usunąć, zobacz naszą POLITYKĘ PRYWATNOŚCI.

Akceptuję cookies na tej stronie

Polityka cookies