Komentarze po etapie IX
Frans Verhoeven
Wystartowałem dziś z 33. miejsca, ponieważ wczoraj borykałem się z zepsutym urządzeniem nawigacyjnym. Dziś był prawdziwy odcinek SPECJALNY – nie brakowało niczego. Bardzo nam się to podoba, szczególnie mnie. Atakowałem dziś przez cały dzień i jestem szczęśliwy, bo się to opłaciło. Na starcie było ciężko, ponieważ słońce dopiero wschodziło, a my jechaliśmy w kurzu i porannej mgle. Starałem się nie ryzykować zbyt wiele, ale gdy potem widoczność się poprawiła, zacząłem jechać na całego.

David Fretigne
To był ciężki etap i trudny pod względem nawigacji. 430 kilometrów to dużo jak na odcinek specjalny. Na tym etapie było niemal wszystko, ale nie było miejsca na błędy. Nieustannie przemieszczaliśmy się z doliny w dolinę.  Było mnóstwo sekcji off-roadowych, wydm i kamieni. Rano nie chciałem jechać zbyt szybko. Najbardziej zależało mi na dobrym nawigowaniu. Ale pod koniec byłem już naprawdę szybki. Dogoniłem wielu motocyklistów, którzy się zgubili. Nawigacja to akurat mój słaby punkt, więc był to dobry znak. Odtąd jechałem bardzo skoncentrowany i sprawnie pokonałem najbardziej skomplikowane miejsca. Niedaleko mety wjechałem na drogę, gdzie było kilku zawodników, straciłem koncentrację i pogubiłem się. Ale udało mi się potem odnaleźć, co tylko pokazuje, że zawsze trzeba mieć trochę szczęścia. I ostatecznie udało mi się dobrze finiszować. Od startu w ogóle nie patrzyłem, jak jadą moi rywale. Zawsze jadę według własnych możliwości, starając się nie błądzić i nie popadać w ekscytację. Staram się cały czas kontrolować. Jestem szczęsliwy, bo plan na dziś został wykonany.

Marc Coma
Dzisiaj był typowy rajdowy dzień, taki jakie często mamy na rajdach w Afryce. Zresztą bardzo przypominał mi pod pewnymi względami odcinki w Maroko. Najpierw zbliżyliśmy się do oceanu; wszędzie były ścieżki i ciężko było znaleźć tę właściwą! Ja, Chalico (Lopez) i Cyril (Despres) przez większość dnia jechaliśmy razem, czasem dołączał do nas Frétigné. Ogólnie mówiąc, to był ciężki etap, który dodatkowo skomplikowała trudna nawigacja. Dobra wiadomość jest taka, że moje tylne koło z musem sprawowało się dziś perfekcyjnie.

Francisco Lopez
To nie był łatwy dzień. Nawigacja była bardzo skomplikowana. Dziś wiele się wydarzyło. Nic nie idzie zgodnie z planem, nawet jeśli robisz wszystko, co w Twojej mocy. Miałem problem z mapą. Zmazała się, cokosztowało mnie 15 minut. Takie jest życie. To nie był mój dzień.

Carlos Sainz
Odcinek był bardzo, bardzo, bardzo trudny. Na trasie było mnóstwo kamieni, a nawigacja była bardzo skomplikowana. Samo ukończenie tego etapu było już zwycięstwem. Samo dotarcie do mety bez problemów było triumfem.

Giniel de Villiers
Nie przebiliśmy dziś opony, nie mieliśmy też innych problemów. Jak długo nie zawodzi nas technika, działamy perfekcyjnie. Niestety dziś dwukrotnie się pogubiliśmy. Za pierwszym razem pojechaliśmy złą drogą pomimo dobrej wskazówki w roadbooku – dlatego dość szybko zorientowaliśmy się i zawróciliśmy już po 5 kilometrach. Ale i tak straciliśmy co najmniej 15 minut. Przed nami jeszcze kilka trudnych dni i wiele się może zdarzyć.

Dieter Depping
Na samym początku skręciliśmy w zły kanion. Gdy odnaleźliśmy właściwą drogę, chcieliśmy nadrobić stratę i wcisnąłem gaz do dechy. 120 kilometrów przed metę wypadłem z trasy, uderzyłem w skałę i uszkodziłem zawieszenie. Musieliśmy się naprawiać, co zepchnęło nas na dziesiąte miejsce.

Nani Roma
To nie był nasz dobry dzień. Na początku etapu popełniliśmy błąd nawigacyjny. Jechaliśmy za de Villiersem w kurzu, nie zauważyliśmy rozgałęzienia drogi i pojechaliśmy w złym kierunku. Potem, na dwusetnym kilometrze zaczęła rosnąć temperatura silnika i odtąd musieliśmy się wielokrotnie zatrzymywać, by upewnić się, czy dojedziemy do mety. Jutro kolejny dzień jazdy, ale czekamy na niego jak na każdy inny.

Krzysztof Hołowczyc
Etap był rozsądny dla kierowców, ale bardzo ciężki dla samochodów. Bardzo dużo dziur i kamieni, dlatego starałem się oszczędzać samochód. Myślę, że się udało. Nic nie rozwaliliśmy. Niestety, dwa razy pojechaliśmy w tzw. maliny i zgubiliśmy po trzy-cztery minuty. Jest to jednak bez znaczenia na takim długim odcinku. Myślę dużo o jutrzejszym dniu. To będzie przesilenie. Po jutrzejszym OSie, będziemy znacznie bliżej mety i wówczas będzie można patrzeć na wyniki i kalkulować. Na razie trzeba jechać swoje. Miejsce nadal jest dla nas rewelacyjne. Bardzo się z tego cieszę, bo to przekracza nasze oczekiwania.

Jakub Przygoński
Dzisiaj był bardzo ciężki i trudny nawigacyjnie odcinek. Trasa prowadziła przez luźne kamienie i była niebezpieczna. Miałem trochę problemów. Chciałem wyprzedzić jednego zawodnika, ale on nie chciał mnie puścić i jechaliśmy na żyletki. Nie wyhamowałem i musiałem skoczyć z wysokiej skarpy między kamienie. Z wysokości trzech metrów trafiłem na szczęście między dwa wielkie głazy. Nie wywróciłem się i mogłem dalej jechać. To było jednak niebezpieczne zdarzenie. Wydmy i piasek zaczęły się dopiero pod koniec etapu, wcześniej cały czas jechaliśmy między kamieniami.

Jacek Czachor
Nie jestem zadowolony z tego etapu. Początek był bardzo trudny. Wywracałem się, nie mogłem podjechać pod górę. Prześcignęło mnie zbyt wielu zawodników. Dopiero od siedemdziesiątego kilometra zacząłem jechać spokojniej i nie wywracałem się. Może to nie są wywrotki przy dużych prędkościach. Ale podnieść motocykl, a potem podjechać pod górkę jest bardzo ciężko. Tracę na tym dużo sił. Ten rajd nie jest taki sam jak w Afryce. Myślałem, że ten odcinek będzie trochę inny, bardziej przypominający stare pustynne etapy Dakaru, ale przeliczyłem się. Do dwusetnego kilometra było enduro. Te zawody promują młodych zawodników, którzy mają dużo sił.
Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież



Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce. Aby dowiedzieć się więcej, czym są cookies i jak je usunąć, zobacz naszą POLITYKĘ PRYWATNOŚCI.

Akceptuję cookies na tej stronie

Polityka cookies